Galeria

Alfons Karpiński

(1875 Rozwadów – 1961 Kraków)

1/ W latach 1891–1899 studiował w krakowskiej SSP u F. Cynka, I. Jabłońskiego, W. Łuszczkie- wicza i L. Wyczółkowskiego oraz A. Ažbégo w Monachium (1903 r.). W latach 1904–1907 kontynuował naukę w ASP w Wiedniu u K. Pochwalskiego, następnie, w latach 1908–12, w Paryżu w Akadémie Willi oraz w 1922 r. w Akadémie Colarossi. Podróżował do Włoch, Londynu i Budapesztu. Osiadł w Krakowie. Od 1899 r. systematycznie brał udział w wysta- wach krakowskiego TPSP, którego w latach 1918–27 był wiceprezesem. Ponadto wystawiał w warszawskim TZSP i IPS oraz wielokrotnie za granicą, m.in. w Monachium, Rzymie, Brukseli, Amsterdamie, Buffalo i Nowym Jorku. Indywidualne pokazy twórczości artysty miały miejsce w Krakowie, Lwowie i Poznaniu. We wczesnym okresie malował pejzaże, widoki ulic, z czasem jego domeną stały się wizerunki kobiet i akty. W swoich pracach potrafił uchwycić nie tylko czar urody swoich modelek, ale i również towarzyszącą aurę kobiecej tajemniczości.

2/ Malarz „odkrył” martwe natury w latach 20-tych. Wspominając je w późniejszym czasie: „Kwiaty i wnętrza zacząłem malować dla siebie, okazało się jednak, że te obrazy się bardzo podobają i to mnie w niejednej chwili materjalnie poratowało”. I rzeczywiście, artysta poprzez wieloletnie studia nad naturą kwiatów osiągnął w tej dziedzinie mistrzostwo techniczne oraz niesamowitą popularność wśród publiczności. Karpiński lubił i lubi malować kwiaty. Odczuwa ich miękkość, kruchość ich łodyg, delikatność płatków i niemal ich woń – tak pisał współczesny artyście krytyk sztuki Schroeder w 1928 roku. Artysta miał wyjątkowy stosunek do malowania kwiatów, jak wspominał: gdy nadejdzie wiosna co parę dni kupuję pęki, bez których nie mogę się wprost obejść. One dla mnie są szkołą kolorytu. To ich subtelnym tonacjom zawdzięczam bardzo wiele. Nikt nie uwierzy, ile subtelnych odcieni i półtonów mieści się w jednym kwiecie róży. Na pozór tego się nie widzi. Dopiero gdy zacznie się malować, spostrzega się jak wielką jest skala tonów i półtonów, które składają się na bogatsza szatę tego królewskiego kwiatu”.

Panel administracyjny