Aktualności

Grecja 2015. Relacja znad zatoki Kakkos Bay.

2015-09-14

W drugiej połowie lipca 2015 roku po raz trzeci postanowiłem odwiedzić południowe wybrzeże Krety i malownicze zakątki w rejonie Kakkos Bay niedaleko Ierapetra nad Morzem Libijskim. I znów ten region mnie nie zawiódł! Po ponad dwóch tygodniach pobytu wróciłem do Polski z ... kilkoma kilogramami osobiście wyłowionych muszli. Tym razem największą niespodziankę sprawiło mi odkrycie siedliska lubianej wśród kolekcjonerów muszli śródziemnomorskiej przyłbicy z gatunku Semicassis granulatum undulatum. W trakcie całego pobytu widziałem około setki żywych egzemplarzy na głębokości nie przekraczającej 6-ciu metrów. Ślimaki te żerowały w pobliżu charakterystycznych wież z jajami jakie budują w okresie rozrodczym. Semicassis granulatum undulatum znajdziemy na piaszczysto-mulistym podłożu. Osobniki, które widziałem ,,ślizgały się" po dnie parami, lub trójkami. Niektóre częściowo były zagrzebane w piasku. Niemniej łatwo je wypatrzyć, bo kolorowe i duże muszle wyraźnie odcinają się od monotonnego dna. Preparacja okazów także nie nastręczała kłopotów, bo muszle ślimaka tego gatunku są zwykle czyste i dobrze zachowane. Okazy, które złowiłem i spreparowałem widać na zdjęciach załączonych w galerii. Po raz kolejny dopisało mi szczęście, bo udało mi się złowić około 30-stu pięknie zachowanych egzemplarzy Cypraea spurca spurca . Największe mają rozmiar niemal 37-miu mm! To dużo i takie muszle są bardzo rzadko widywane w sprzedaży. Niestety i tym razem nie widziałem żadnego żywego osobnika, a jedynie puste, pojedyncze muszle. Takie zbierać można. Przypominam, że to gatunek chroniony i nie wolno łowić żywych ślimaków. Na szczęście 90-siąt procent okazów jakie zebrałem - mimo, że były już puste - są znakomicie zachowane. Bez dziur, zmatowień i innych uchybień. Niestety nie jest to już od dawna pospolita porcelanka. W basenie M. Śródziemnego co roku ubywa miejsc, gdzie może ją jeszcze znaleźć. Zostało już naukowo udowodnione, że wpływ na to mają nie kolekcjonerzy muszli, a postępujące zakwaszenie morza, jego zanieczyszczenie i rozwój infrastruktury na wybrzeżach. Wielką radość sprawiło mi także znalezienie aż trzech fenomenalnie zachowanych okazów Charonia tritonis variegata. Doskonale zachowane muszle cieszą oko dodatkowo niezwykle ciemnymi, świeżymi kolorami. To rzadki widok na dnie Morza Śródziemnego. Widziałem też kilka sporych egzemplarzy Pinna nobilis. Ten gigantyczny małż trzyma się blisko rejonów porośniętych ,,morską trawą". Doświadczony kolekcjoner dość łatwo powinien znaleźć lekko rozchylone połówki muszli wystające z kępy ,,morskich traw". Niespodziankę sprawiło mi także kilkanaście dość nietypowych okazów rozkolca Hexaplex trunculus. Tym razem łowiłem jej na piaszczysto-mulistym podłożu (w pobliżu kokonów z jajami Phalium granulatum undulatum). Okazy z takiego środowiska bardzo różnią się od Hexaplex trunculus ze skał i kamieni. Muszle z mułu i piasku, są większe i nieporównywalnie lepiej zachowane! To ważny czynnik przy preparowaniu tych muszli, bowiem większość przedstawicieli tego gatunku rozkolca zbieranych na skałach jest niezwykle trudna do oczyszczenia z wapiennych narośli. W tym samym rejonie i na tej samej głębokości natrafiłem (ostatniego dnia pobytu) na kilka przepięknych muszli rozkolca z gatunku Bolinus brandaris. Widziałem na dnie żywe egzemplarze polujące na ... sercówki. Po cierpliwym spreparowaniu ujawniły swoje subtelne piękno. I tym razem z Grecji wróciłem w pełni usatysfakcjonowany i nie wykluczam, że w przyszłości powrócę na południe Krety, która zawsze hojnie częstuje mnie swoimi muszlowymi skarbami. Wszystkie okazy widoczne na zdjęciach w załączonej galerii osobiście złowiłem w Lipcu 2015 roku na Krecie, w rejonie Ierapetra.

Michał Poklękowski

Panel administracyjny