Aktualności

Samotny George - ostatni ślimak !

2019-01-14

                        W wieku 14 lat zmarł SAMOTNY GEORGE - wraz z nim zniknął cały gatunek !

Ślimak, którego nazywano Samotnym Georgem nigdy nie widział prawdziwego lasu – od urodzenia mieszkał w laboratorium Uniwersytetu Hawajskiego, w którym prowadzony jest program ochrony ślimaków hawajskich. Kilka dni temu placówka poinformowała o jego śmierci. George był ostatnim przedstawicielem z gatunku Achatinella apexfulva na ziemi. Jego zgon jest symbolem wymierania gatunków, jaki obserwuje się na Hawajach i na całym świecie.

George był prawdziwym ślimakiem-celebrytą. Tysiące wycieczek szkolnych przybywało do Uniwersytetu Hawajskiego, by go zobaczyć. Od czasu epidemii, która wybiła inne hodowane w laboratorium ślimaki, George został jedynym żyjącym przedstawicielem z gatunku Achatinella apexfulva (ślimaki te żywią się drzewnymi grzybami, algami i bakteriami). David Sischo, koordynator programu mającego zatrzymać wymieranie ślimaków na Hawajach, opisał George’a jako pustelnika, który najlepiej czuł się ukryty w swojej skorupie. Choć naukowcy liczyli, że doczeka się potomstwa, tak się nie stało.

Ślimaki od wieków obecne są w tradycji i kulturze Hawajczyków. Utrzymuje się tam, że zwierzęta te nie są nieme, a dźwięki, jakie wydają, uosabiają głos i duszę lasu. Obecnie zmiany klimatu i gatunki inwazyjne, jakie pojawiły się na Hawajach wraz z Europejczykami przyczyniają się do zagłady wielu organizmów.

Niegdyś ślimaki takie jak George były wszechobecne na całych Hawajach. Jak opisują badacze żyjący w XVIII wieku, dosłownie zwisały z drzew w gigantycznych skupiskach. Ustalono wówczas, że wyspy zamieszkuje 752 odmian ślimaków lądowych. Zwierzęta te nie miały naturalnych wrogów, do czasu przybycia Europejczyków i zwierząt, które celowo lub nie – wraz z nimi pojawiły się na Hawajach. Obecnie szacuje się, że trzy czwarte gatunków ślimaków hawajskich wyginęło. Te zaś, które pozostały, nie przetrwają kolejnej dekady – ostrzega profesor Uniwersytetu Hawajskiego Michael Hadfield.

Jest jednak światełko w tunelu - David Sischo poinformował, że uniwersytet zebrał tysiące rodzimych ślimaków. Naukowcy podjęli już próby wprowadzania niektórych osobników do naturalnego środowiska. Zachowano też skorupę i ciało George'a – być może pewnego dnia dzięki nim na świecie znów pojawi się gatunek Achatinella apexfulva.

Przemyt ślimaków z Afryki

2019-01-05

Ogromne ślimaki z Afryki zatrzymane na polskiej granicy

Afrykańskie ślimaki z rodzaju Achatina (ślimaków olbrzymich) to pierwszy w tym roku nietypowy przemyt na wschodniej granicy. Mięczaki próbował wwieźć do Polski 40-letni obywatel Ukrainy .

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej, kontrolujący samochody na przejściu granicznym w Hrebennem znaleźli w bagażu 40-latka pudełko . Były tam dwa żywe ślimaki oraz blisko 150 jaj tego gatunku . Obywatel Ukrainy przyznał się do próby przemytu . Twierdził, że ślimaki dostał od brata, który ma ich hodowlę i wiózł je do Polski na prezent . Służby poinformowały o znalezisku powiatowego lekarza weterynarii. Ślimaki trafiły do ogrodu zoologicznego w Zamościu, gdzie przejdą kwarantannę .

Info. za : ONET Lublin 

Panel administracyjny