Aktualności

Niebieski ślimak

2020-10-08

Informacja ukazała się na portalu internetowym ONET, za serwisem Miłośników Tatr : "Tatromaniacy"

Na jednej z tatrzańskich grup, gdzie miłośnicy gór dzielą się także fotografiami, opublikowano zdjęcia ciekawego ślimaka. Wzbudził on zainteresowanie ze względu na nietypowy kolor.

W grupie "Tatromaniacy" często pojawiają się zdjęcia zwierząt, które turyści napotykają podczas górskich wędrówek. Tym razem jeden z jej członków spotkał ciekawego ślimaka przy szlaku na Giewont. - A co to za niebieski przyjaciel? - napisał pod zdjęciem, na którym widać nietypowego mięczaka. Pod wpisem natychmiast pojawiły się komentarze. Część internautów była bardzo zaskoczona niebieskim ślimakiem i wręcz nie wierzyła w jego istnienie, inni podawali w komentarzach jego nazwę oraz dzieli się własnym zdjęciami. "One wyglądają jak z innej planety" - można przeczytać pod zdjęciem.

Jak się okazuje, niebieski ślimak to pomrów błękitny (Bielzia coerulans), czyli gatunek ślimaka trzonkoocznego. Był on uważany za endemit wschodniokarpacki, występujący tylko we wschodniej części Karpat (w Czechach, Słowacji, Polsce, Rumunii, na Węgrzech i Ukrainie), ale został znaleziony także w Westfalii-Nadrenii w Niemczech oraz w górach Turcji.

Najlepiej widoczne osobniki mają kolor niebieski lub fioletowy, zdarzają się jednak również osobniki brązowe. Młode mają inne ubarwienie niż dorosłe, często brązowe, z pasami, które następnie zanikają.

Pomrów błękitny (Bielzia coerulans)

Po raz pierwszy gatunek ten opisany został w 1847 r. przez austro-węgierskiego malakologa Michaela Bielza jako Limax coerulans (w tłumaczeniu na język polski: ślimak błękitny). Obecną nazwę nadał mu w 1851 r. jego syn Eduard Albert Bielz, również malakolog, który przeniósł go do nowo utworzonego rodzaju Bielzia. Jest to rodzaj montoypowy, należy do niego jeden tylko gatunek.

Jest to jeden z większych pomrowiowatych  – gdy się rozciągnie osiąga długość 100–140 mm. Najlepiej widoczne osobniki mają kolor niebieski lub fioletowy, zdarzają się jednak również osobniki brązowe. Młode mają inne ubarwienie niż dorosłe, często brązowe, z pasami, które następnie zanikają. Na głowie posiada dwie pary czułków, większe są czułki drugiej pary, na ich końcach znajdują się oczy. Muszla zredukowana do schowanej pod płaszczem płytki.

Siedlisko jego życia stanowią lasy liściaste i iglaste, kosodrzewina. Przebywa na ziemi, kryjąc się pod pniami martwych drzew i kamieniami. Odżywia się grzybami, porostami i poziomkami. Dojrzałość płciową osiąga w czerwcu-lipcu. Kopulacja odbywa się na ziemi. Jednorazowo składa 30-80, owalnych jaj o długości 4-5 mm. Po złożeniu jaj dorosłe osobniki giną. Zimują jaja oraz osobniki młodociane. Młode ślimaki pojawiają się w maju, dojrzałość płciową osiągają po roku.

W Tatrach pomrów błękitny spotykany jest jeszcze na wysokości 1900 m n.p.m.

Ślimak tatrzański

2020-10-06

Ślimak tatrzański (Chilostoma [Faustina] cingulellum) -  Rossmässler, 1837

Podczas każdego pobytu w Tatrach zawsze marzyłem, aby kiedyś spotkać się oko w oko z tym endemicznym i rzadkim ślimakiem. 

Szczęścia jednak ciągle brakowało, choć prawdę mówiąc, nigdy nie zarezerwowałem sobie czasu na jego prawdziwe poszukiwanie. Wprawdzie, jak na polskie warunki, to dość duży okaz (szerokość muszli: 15-19 mm; wysokość: 7-9 mm), ale jednak należy wytężyć wzrok, aby móc go odnaleźć.  

Planując kolejne "wyprawy w góry", zależało nam bardziej, aby dojść do wyznaczonego celu, niż rozglądać się np. za ślimakami. Tym bardziej, że podczas tych wędrówek, w temacie ślimaków, jestem dość osamotniony.  Zawsze starałem się (przy okazji !) zaglądać w różne "dziury", z nadzieją, że może znajdę w końcu coś ciekawego. Oczywiście i tym razem było podobnie. 

                         W pierwszym, słonecznym dniu, celowo zaplanowałem wejście na Sarnią Skałę, ale niedźwiedź pokrzyżował nasze plany - musieliśmy się wycofać. Ta skalista grań o długości ok. 300 m i wysokości 1377 m, zbudowana z wapieni dolomitowych, jest siedliskiem rzadkich roślin tam występujących, ale może być również siedliskiem naszego bohatera - Ślimaka tatrzańskiego ??? ......  na pewno muszę tam w końcu dotrzeć i to sprawdzić !

           Póżniej pogoda już nas nie rozpieszczała.  Było pochmurno, ciągle padał deszcz, a termometr wskazywał maksymalnie 12 *. Poszliśmy jednak Doliną Kościeliską na Halę Ornak (wys. 1100 m).  Tak jak zawsze, po drodze, zerkałem na pobliskie skały - wypatrując oczywiście ślimaków. Niestety nie zauważyłem żadnego !  Pomyślałem tylko, że może to jednak nie właściwe miejsce, może już za zimno i zbyt późno, a może to wina turystów, którzy najczęściej odwiedzają to miejsce ?!  Zostawiając CEPRÓW na boku, można by powiedzieć, że idealne miejsce dla naszego Ślimaka tatrzańskiego.

Przy okazji - Dolina Kościeliska: znajduje się w Tatrach Zachodnich i jest najbardziej atrakcyjną pod względem ilości wapiennych form skalnych. 

Zrezygnowany (pod kątem ślimaków) wejściem na Halę Ornak, po dotarciu do schroniska, zaliczyliśmy jeszcze Smreczyński Staw - warto !

Wracając - postanowiłem, że choć na chwilkę zajrzę jeszcze w trzy miejsca ! 

A jednak marzenia się spełniają !!!

29 wrzesień, godzina - 15:22 ..........  JEST  !  ......  jeszcze nie jestem pewny czy to na pewno Ślimak tatrzański ?! .  Ale jest i drugi osobnik, oraz kolejny okaz - najpierw wydaje mi się, że to Ślimak nadobny (Chilostoma [Faustina] faustinum - Rossmässler, 1835 r.), ale mam (do dzisiaj) wątpliwości ?! ..... , to mógł być kolejny rzadki gatunek : Ślimak Rossmasslera (Chilostoma [Faustina] rossmaessleri - L. Pfeiffer, 1842 r.) ?!  Tak czy inaczej gatunek ten pojawił się na tej samej skale, stanowisku co poszukiwany Ślimak tatrzański.

TAK, jestem pewny, że to mój wymarzony - Ślimak tatrzański. Teraz już tylko pozostaje mi wybór : albo szukam kolejnych osobników, albo poświęcam czas na sesję fotograficzną znalezionych trzech okazów - wybieram to drugie. 

Z jednej strony jestem szczęśliwy z drugiej zmartwiony, że mam do dyspozycji tak mało czasu. Robię jednak sporo zdjęć i film.  Przecież mam okazję aby nagrać żywego Ślimaka tatrzańskiego. Na zakończenie próbuję określić położenie geograficzne "mojej" skały ..... niestety nie mam w tym miejscu zasięgu !  Jesteśmy jednak powyżej Hali Pisanej.

To już jest koniec, trzeba już iść ..... , ale nie mam wątpliwości, że na pewno trafię tutaj w przyszłym roku. Do końca życia zapamiętam to miejsce, skałę i oczywiście Ślimaka tatrzańskiego. Obiecałem również sobie, że w końcu poświęcę więcej czasu tylko dla tego ślimaka, a nie dla kolejnego szczytu. Jestem przekonany, że pomimo wyspowego występowania, znajdę więcej jego stanowisk i to niekoniecznie bardzo wysoko w górach. Ten endemit zachodniokarpacki, występujący w naszych Tatrach Zachodnich jest gatunkiem reliktowym - żywą skamieniałością po minionych epokach geologicznych. 

P.S. 

Poniżej zdjęcia wspomnianych okazów. Więcej, chociaż w dość skromnej ilości, informacji na temat Ślimaka tatrzańskiego można znaleść w internecie, oraz na polecanym przez mnie blogu Pan Jarka - "Moje Mollusca"




Panel administracyjny